6 forum

Patronat naukowy

Uniwersytet Przyrodniczy
we Wrocławiu

uniw przyrod

Jesteśmy członkiem

DSC 16 Doczekaliśmy się wreszcie słońca i prawdziwej, wiosennej pogody. Wyruszamy zgodnie z planem, w sobotę 6 maja, o godz. 8. 00, by bez problemów dojechać do Malych Svatonovic, miejsca gdzie rozpoczyna się nasza dzisiejsza  przygoda. Zwiedzamy Muzeum Braci Capek.- to pierwszy punkt naszej wyprawy. Interesująca ekspozycja i pięknie opowiedziana historia braterskiej wspólnoty, opowiedziana przez Krysię, przybliża nam te postaci i sprawia  przyjemność w oglądaniu ich imponującego dorobku.

Wiele rozlicznych talentów prezentowali obaj .Karl i Josef Capek byli nierozłączni, choć ich losy okrutnie rozdzieliła historia. W zamyśleniu opuszczamy muzeum, by powędrować szlakiem do celu naszej podróży. Mijamy niespiesznie kościółek niezwyczajny, to miejsce pielgrzymek. Tutaj tkwi tajemnica miejsca . Na podgórzu Gór Jastrzębich płynie potok zasilany wodą źródlaną wytryskującą z siedmiu szczelin skały. Woda ta w zimie nigdy nie zamarza, ma ciągle stałą temperaturę ,około ośmiu stopni Celsjusza. Historia zapisuje tutaj cudowne uzdrowienia. Powstanie miejsca pielgrzymek jest związane z udokumentowanymi zdarzeniami. Przechodzimy obok Marianskiego Sadu, gdzie znajduje się zespół kapliczek Siedmiu Radości Panny Marii i wędrujemy pod zboczem góry by zaczerpnąć wiatru i słońca. Czeka nas dosyć ostre podejście ale krótkie, zaledwie 3 km w górę. Sapiemy, ale grupa idzie razem. Wszystko przez tą długą zimę , inaczej stękania by nie było. Bez większego trudu podchodzimy pod wieżę widokową Zaltman , która jest jednym z najbardziej znanych miejsc masywu Gór Jastrzębich i leży niedaleko miejscowości Upice. Jest to żelazna konstrukcja, wybudowana na wysokości739 m n.p.m , z kręconymi schodami, na którą weszliśmy ochoczo by podziwiać okolicę i widoki na pasma gór. Widok warty trudu i potu. Jeszcze tylko zdjęcia pod szczytem i już pieczątka w książeczce zdobywców korony gór zapewniona. Powrót ze słońcem. Kolejnym punktem programy była Dolina Babuni i Pałac w Ratiboricach. Piękny park wokół zamku, z wieloma nasadzeniami, o tej porze roku z młodą zielenią i pałacem w tle jawił się nadzwyczajnie. Zwiedzanie pałacu było wielką przyjemnością, o czym poświadczą zdjęcia zrobione przez Justynkę, naszą nadworną fotografkę . Wszyscy wychodzili pełni satysfakcji i ja też, i to jeszcze jak. Musiało się podobać. Wszystkich zainteresowanych odsyłam do lektury Bożeny Nemcovej ''Babunia'', by tam poszukali powodów naszej przechadzki po Dolinie Babuni, a na zachętę proszę obejrzeć foto z pomnika Babuni, gdzie emanuje miłość i szczęście. Naszym małym szczęściem było pyszne jedzonko na koniec i wspomnienie kolejnej fajnej wędrownej przygody, w miłym gronie. Wszystkim życzę takich sobót jak nasza. Do zobaczenia na szlaku.... Górale Hej !!!! j.hawliczek. Fotorelacja Justyna S-J.

 

Logowanie

Wyszukiwarka

Gościmy

Odwiedza nas 10 gości oraz 0 użytkowników.

Odwiedziny

861557
Dziś Gości
Razem
35
861557
IP: 54.163.53.153
Dziś 2018-02-20

Współpracujemy

bannerek-organisciak

bannerek-biblioteka

bannerek-urzad

bannerek-starostwo

bannerek-zok

 

izba pamiatek regionalnych

 

zsz

 

osir

 

logo em

 

wiadomosci powiatowe